Faiko
Faiko to ciekawy fenomen Kyoto. Często nazywane henshin ( 変身- transformacja, zmiana) dziewczęta są ubrane jak maiko, ale nimi oczywiście nie są. Najczęściej to turystki, czy chcące odrobiny uwagi rodowite Japonki. Dla niewprawnego oka są nie do odróżnienia – noszą kimona z długimi rękawami, kanzashi i mają pomalowane twarze. Jak więc odróżnić prawdziwą maiko od przebranej? Pasjonaci na forach rozpoznają większość maiko i fakt, że nie znają jakiejś jest niezłą wskazówką, ale czasem wystarczy spojrzeć na zdjęcie…
Pierwszą wskazówką będzie fryzura. Nie tyle jej styl, bo te są różne i łatwo można się pomylić, ale fakt, że faiko praktycznie zawsze będzie nosiła perukę, podczas gdy prawdziwe maiko mają fryzurę upiętą z własnych, naturalnych włosów.
Drugą będzie kimono – jego niezgodność z aktualną porą roku. Geiko i maiko nie pozwalają sobie na wpadki związane z kitsuke, zasadami noszenia kimon, bo u szczytu swej popularności to one wyznaczały trendy mody i nawet dziś są synonimem elegancji. Tak więc wzór np. śliwy na kimonie, noszony na jesieni zdradzi nieprawdziwą maiko. Trzeba oczywiście orientować się w choćby najpopularniejszych motywach, ale dla większości entuzjastów geiko oraz ich stylu życia, czy choćby osób zainteresowanych kitsuke to zazwyczaj nie problem.
Trzecią niezgodnością będzie motyw kimona nie pasujący do kanzashi. Kanzashi i kimono muszą mieć motyw odpowiedni do miesiąca oraz pory roku. Złe połączenie tych dwóch (np. majowe irysy na kimonie i jesienne chryzantemy na kanzashi) byłyby niedopuszczalne u prawdziwej maiko.
Gdy trzy pierwsze wskazówki nie dają nam jasnej odpowiedzi – dziewczyna nie nosi peruki, oraz motywy na jej kimonie i ozdobach się zgadzają – pora przejść do bardziej subtelnych oznak przebieranki.
Prawdziwe maiko malują się w specyficzny sposób. Twarze malują na biało, tuż pod linią włosów zostawiają jednak cienką linię niepomalowanego ciała. Młode stażem dziewczęta malują tylko dolną wargę, starsze malują w niepełny sposób obie wargi. Dopiero geiko malują usta w sposób, do jakiego przywykło europejskie oko, to znaczy niemal całkowicie pomalowane na odcień głębokiej czerwieni. Jeśli widzimy maiko z ustami pomalowanymi na modłę europejską, to praktycznie zawsze faiko. Podobnie ma się z białym kolorem twarzy – nie może być zbyt blady, nie może sięgać linii włosów. Na karku muszą być tradycyjnie niepomalowane widełki.
Jeśli ubiór i makijaż nam się zgadzają jest szansa, że dziewczyna jest maiko. Należy zacząć przyglądać się szczegółom, które są znane przede wszystkim entuzjastom maiko. Wiele ze szczegółów to umiejscowienie szpilek we włosach, ich kolor i dobór. Gdy wciąż nie jesteśmy pewni czy dziewczyna z fotografii to maiko czy faiko – najlepiej wrzucić zdjęcia na forum, np. immortalgeisha.com, gdzie dziewczęta rozbiorą fotkę na czynniki pierwsze. Zawsze coś zdradza faiko - podobno istnieje nawet prawo zabraniające stylizowania turystek zbyt idealnie, by maiko pozostały wyjątkowe...
Pierwszą wskazówką będzie fryzura. Nie tyle jej styl, bo te są różne i łatwo można się pomylić, ale fakt, że faiko praktycznie zawsze będzie nosiła perukę, podczas gdy prawdziwe maiko mają fryzurę upiętą z własnych, naturalnych włosów.
Drugą będzie kimono – jego niezgodność z aktualną porą roku. Geiko i maiko nie pozwalają sobie na wpadki związane z kitsuke, zasadami noszenia kimon, bo u szczytu swej popularności to one wyznaczały trendy mody i nawet dziś są synonimem elegancji. Tak więc wzór np. śliwy na kimonie, noszony na jesieni zdradzi nieprawdziwą maiko. Trzeba oczywiście orientować się w choćby najpopularniejszych motywach, ale dla większości entuzjastów geiko oraz ich stylu życia, czy choćby osób zainteresowanych kitsuke to zazwyczaj nie problem.
Trzecią niezgodnością będzie motyw kimona nie pasujący do kanzashi. Kanzashi i kimono muszą mieć motyw odpowiedni do miesiąca oraz pory roku. Złe połączenie tych dwóch (np. majowe irysy na kimonie i jesienne chryzantemy na kanzashi) byłyby niedopuszczalne u prawdziwej maiko.
Gdy trzy pierwsze wskazówki nie dają nam jasnej odpowiedzi – dziewczyna nie nosi peruki, oraz motywy na jej kimonie i ozdobach się zgadzają – pora przejść do bardziej subtelnych oznak przebieranki.
Prawdziwe maiko malują się w specyficzny sposób. Twarze malują na biało, tuż pod linią włosów zostawiają jednak cienką linię niepomalowanego ciała. Młode stażem dziewczęta malują tylko dolną wargę, starsze malują w niepełny sposób obie wargi. Dopiero geiko malują usta w sposób, do jakiego przywykło europejskie oko, to znaczy niemal całkowicie pomalowane na odcień głębokiej czerwieni. Jeśli widzimy maiko z ustami pomalowanymi na modłę europejską, to praktycznie zawsze faiko. Podobnie ma się z białym kolorem twarzy – nie może być zbyt blady, nie może sięgać linii włosów. Na karku muszą być tradycyjnie niepomalowane widełki.
Jeśli ubiór i makijaż nam się zgadzają jest szansa, że dziewczyna jest maiko. Należy zacząć przyglądać się szczegółom, które są znane przede wszystkim entuzjastom maiko. Wiele ze szczegółów to umiejscowienie szpilek we włosach, ich kolor i dobór. Gdy wciąż nie jesteśmy pewni czy dziewczyna z fotografii to maiko czy faiko – najlepiej wrzucić zdjęcia na forum, np. immortalgeisha.com, gdzie dziewczęta rozbiorą fotkę na czynniki pierwsze. Zawsze coś zdradza faiko - podobno istnieje nawet prawo zabraniające stylizowania turystek zbyt idealnie, by maiko pozostały wyjątkowe...
Ta faiko to doskonały przykład dobrze 'zrobionej' dziewczyny, jednak pewne wskazówki wciąż ją zdradzają. Po pierwsze: kwiaty śliwy (motyw wiosenny) zupełnie nie pasują do kanzashi z motywem liści ginkgo, które nosi się na jesieni. Podobnie chwost przy kanzashi to mało typowy motyw, choć się zdarza. Nosi jednak fryzurę zrobioną z własnych włosów, co zwykle sugerowałoby że dziewczyna naprawdę jest maiko. Pomalowana dolna warga sugeruje młoda maiko, więc w jej kołnierzu powinno być o wiele więcej czerwieni. Niemniej to bardzo udana henshin. |
Faiko (po lewej) oraz prawdziwa maiko (po prawej). Widać ogromne różnice w stylu kimona, w kanzashi. Fiolet jest kolorem majowym, żółć to kolor jesieni i marca - obie dziewczyny (ta w czerwonym, oraz ta w zielonym kimonie) noszą kolory i motywy niezgodne z porą roku. Kanzashi prawdziwiej maiko to motyw grudniowy, fiolet to to późna wiosna/wczesna lato, a żółć dominuje w marcu. Także kimono w motyle nie pasuje do pory roku. Faiko ze zdjęcia jest także zbyt dojrzała, by być prawdziwą maiko. |
Makijaż wydaje się być w porządku, jednak zbyt duży węzeł oznacza perukę. Szpilki są źle wpięte w węzeł (zbyt nisko i odstają) - tak samo jak środkowa szpilka w koku jest za mała i do góry nogami. Warto zwrócić uwagę także na pasemka z farbowania włosów. |


